RSS
piątek, 08 października 2010
Krzyż smoleński

Krzyż pojedzie do ruskich?  A co będzie jak się tam "zgubi"? Albo się "zniszczy"? Gdzie diabeł nie może, tam kobietę wysyła. Dobry stary numer, tylko czy się uda? Bardzo to wszystko ciekawe. Nic się nie uczą. Na zatracenie. Ale widocznie tak musi z nimi być. I dobrze, niech się STANIE.

czwartek, 30 września 2010
Telebim teletubisiów

Jak zauważył pewien internauta:

"Sądząc z niedawno zaistniałych rękoczynów między Rostowskim a Balcerowiczem, oraz wystawionym w zemscie przez tego ostatniego telebimem z galopującym długiem, są na to duże szanse - cieszyć się, czy płakać?"

Słowniczek trudniejszych wyrazów: są na to duże szanse - cieszyć się, czy płakać?" co znaczy- biorą się za łby

wtorek, 21 września 2010
Czarnoksiężnik przechodzi do natarcia

Takie nastały Czasy, że nie można już liczyć na swoich pomocników. Zresztą sam sobie winien, bo wszystko przed nimi ukrywa, wydaje niejasne rozkazy a efekty....żadne. Przez głupotę pewnego hrabiego udało się zwykłym ludziom zbudować tam myślokształt, który uzyskał już samoświadomość. Czarnoksiężnik próbuje pokonać go przeciwstawiając mu nowy w postaci "chrystusa króla". Za póżno.............W takim razie jak uda się zabrać krzyż z kaplicy namiestnikowskiej? A to już problem mistrza......

czwartek, 16 września 2010
Serial "Mam krzyż"
No i mamy rozpoczęcie telenoweli o "krzyżu", Tytuły mogą być różne np: "mam krzyż" albo "latający krzyż" również "przygarnięty krzyż" , "uratowany krzyż"...itp. Czy rację mają ci, którzy zarzucają kancelarii prezydenta brak klasy? Zobaczymy w następnych odcinkach.....
piątek, 10 września 2010
9/11- jako grafika komputerowa

Dla przypomnienia:

-obrona powietrzna nie działała. Nie musiała, gdyż nie było żadnych samolotów lecących w kierunku WTC

-samoloty zostały wygenerowane w programie komputerowym i pokazane nam w telewizorkach http://www.youtube.com/watch?v=IWZyXRuz1Uk

-sklecono to z krzykami ludzi http://www.youtube.com/watch?v=XELamUnF0EU

ot, cała tajemnica "ataku". Reszta to kupa bredni wygenerowana tylko po to- czy może aż-żeby skołować nam w  głowach.

http://www.youtube.com/watch?v=op8AddFJGdY&feature=player_embedded

15:54, waha123
Link Komentarze (5) »
wtorek, 07 września 2010
Mam talent
Jest stara zasada, która mówi..."Jeśli nie możesz pokonać swojego wroga, przyłącz się do niego". Zrobiono próbę ze słoneczkiem w tefałenie http://www.youtube.com/watch?v=ZO8iMwXGI9U&feature=related inżynieria społeczna na żywej tkance, na bydle. Bydło samo siebie oglądało i siebie nie zauważyło. Ten sam numer będzie powtórzony "przy krzyżu" dlatego krzyż nie został nigdzie przeniesiony. To taki "Mam talent". Tylko występujący w programie "Mam krzyż" dostaną 3xNie! Program już niedługo wjedzie na ekrany naszych telewizorni.
14:20, waha123
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 16 sierpnia 2010
Kamienne tablice

Nie udało się doprowadzić do zamieszek, jak to było planowane a do tego miłościwie  panujący zainstalowali tablicę nagrobną--Nam. Uczniowie czarnoksiężnika.....pochowali naród....

Prezydent Bronisław Komorowski jest bardzo zadowolony, że tablica upamiętniająca tragedię smoleńską została zawieszona na ścianie Pałacu Prezydenckiego - powiedział szef jego kancelarii Jacek Michałowski. Dodał jednak, ze nie informował prezydenta o szczegółowym scenariuszu uroczystości odsłonięcia tablicy. - Pan prezydent wiedział, że to się odbędzie dzisiaj rano. Potem zobaczył to w telewizji - ujawnił Michałowski.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Komorowski-nie-znal-szczegolow-odsloniecia-tablicy,wid,12566450,wiadomosc.html

I dalej brną.....Kim są ci, co grzebią żywy Naród?

Edycja: właśnie zauważyłem, że z rozkazu czarnoksiężnika, który dał przysłowiowej d...y coś się zaczyna dziać 

Na tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy pod Smoleńskiem, którą w niedzielę odsłonił w warszawskiej Katedrze Polowej prezydent Bronisław Komorowski, jest błąd. Pomyłka wystąpiła przy nazwisku Izabeli Jarugi-Nowackiej - podaje serwis internetowy telewizji TVN24.

Błąd wystąpił w pierwszym członie ble ble ble ...... http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Blad-na-tablicy-upamietniajacej-ofiary-katastrofy,wid,12575805,wiadomosc.html

edycja 17.08

gówno sięgnęło bruku...

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/25157/tablica_palac_fekalia550.jpeg

20:40, waha123
Link Komentarze (7) »
piątek, 02 lipca 2010
Koncówka cyrkówki

Przy frekwencji poniżej 40% za dwa miesiące wprowadzą godzinę policyjną. Przy wyższej...nieco pózniej. Dlaczego? Widać, że cała ta szopka wali się z kretesem. Jarkacz w telewizorni dał jasno do zrozumienia popaprańcom, że nie odpuści im smoleńska. Nie posłucha żadnych rozkazów, wyłamie się.....

11:02, waha123
Link Komentarze (20) »
poniedziałek, 14 czerwca 2010
Plama ropy
Plama ropy się rozlała...znaczy zrobili dziurę w Ziemi i nie umieją załatać. Przecież można zatrudnić specjalistów z NASA, którzy byli już na Księżycu, ba....na Marsie. Proste, nie?  
17:23, waha123
Link Komentarze (8) »
piątek, 11 czerwca 2010
Stawka większa niż Życie-odcinek 1
Daje to, bo tu już nie można poczytać http://wirtualnapolonia.com/2010/06/05/gruppenfuhrer-kat/

Cytat:


Łazarz rozgryzujący orzecha Smoleńskiego spisku

piątek, 4 czerwca 2010
Łażący Łazarz
Gruppenführer KAT


Znany wszystkim ostatni odcinek „Stawki większej niż życie” opowiada o poszukiwaniach zbrodniarza Gruppenfuhrera WOLFa. W scenie kulminacyjnej Kapitan Hans Kloss, a w zasadzie już Major NKWD (w polskim mundurze) o imieniu Janek ujawnia, że rozkaz egzekucji tysięcy cywilów wydawali czterej zbrodniarze: Wernitz, Ohlers, Lübow, Fahrenwirst podpisujący się wspólnie jako WOLF.

Jako ciekawostkę należy dodać, że scenariusz tego odcinka napisali wspólnie Andrzej Szypulski (związany później z Unią Wolności) i Zbigniew Safjan (donosiciel NKWD, członek PRON i ojciec Marka Safjana) podpisujący się wspólnie jak Andrzej Zbych.

Ale do rzeczy.

W poprzednim tekście „Głowa Zdrajcy” prowadziłem wraz z moimi komentatorami rozważania dotyczące osoby lub osób, które można uznać za bezpośrednio odpowiedzialne za śmierć Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku.

Podstawą naszej dyskusji stało się następujące spostrzeżenie:

Jeżeli to był zamach, to musiał on być od dawna przygotowywany. Przygotowania musiały być trojakiego rodzaju: techniczne przygotowanie sposobu dokonania zamachu, przygotowanie ukrycia (zatuszowania) faktu zamachu oraz „wystawienie” ofiary. Polem naszych rozważań nie były techniczne sprawy ani sprawy tuszowania, skoncentrowaliśmy się za to na kwestii najważniejszej i najłatwiejszej do zbadania. Kto „wystawił” Lecha Kaczyńskiego i jego otoczenie zamachowcom? Mając bowiem wewnętrzne przekonanie, iż do katastrofy doszło w wyniku zamachu wydało się nam (osobom zaangażowanym w dyskusję) logiczne, że kombinacja operacyjna polegająca na doprowadzeniu do wylotu określonym czasie do Katynia samolotu z Lechem Kaczyńskim ortaz ludźmi niewygodnymi Moskwie na pokładzie musiała zostać dokonana z pomocą osoby, zdrajcy, będącym rosyjskim agentem.

Podczas naszej dyskusji i przeglądu jawnej dzisiaj korespondencji naszym oczom ukazała się następująca prowokacja przeciwko Prezydentowi RP, opozycji i porządkowi konstytucyjnemu Państwa Polskiego. Przy tym prowokacja zawierająca wyraźny podpis kata, który doprowadził do śmierci 96 osób i zagroził suwerenności Polski. Nazwijmy tego zdrajcę: Gruppenführer Kat.

Jest rok 2009, jak co roku, na wysokości grudnia rozpoczęły się przygotowania Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa do organizacji uroczystości w Katyniu w kwietniu przyszłego roku. Ze względu na wyjątkowy charakter planowanych obchodów, w związku z 70 rocznicą ludobójstwa, o wszczętych przygotowaniach Andrzej Przewoźnik informował (wpierw nieoficjalnie) Kancelarię Prezydenta, Kancelarię Premiera oraz szereg instytucji i organizacji pozarządowych.

Prezydent RP Lech Kaczyński był sprawą żywo zainteresowany, świadczą o tym pisma informacyjne o podobnej treści jakie Kancelaria Prezydenta skierowała w dniu 27 stycznia 2010 roku do Andrzeja Przewoźnika, do Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz do Ambasadora Federacji Rosyjskiej

Oto jedno z nich:

Dwa dni później Mariusz Handzlik z Kacelarii Prezydenta zwraca się jeszcze raz do Andrzeja Przewoźnika z prośbą o informację dotyczącą stanu obchodów. Do tego bowiem czasu nie znana jest dokładna data uroczystości organizowanych przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Na powyższe pismo nadeszła zapewne odpowiedź natychmiastowa o dacie 10 kwietnia, która to informacja musiała być przekazana także MSZ-owi.

Od tej pory zaczyna się wspólna akcja grupy zadaniowej Rosyjsko-Polskiej której efektem miało być wystawienie zamachowcom Prezydenta RP, jego brata oraz licznego grona ich współpracowników i osób niewygodnych Rządom Rosji i Polski.

Najpierw Donald Tusk ogłasza, że 3 lutego odebrał telefon od Premiera Władymira Putina z zaproszeniem do wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia. Uroczystości miały się odbyć w pierwszej połowie kwietnia 2010 r..

http://wiadomosci.onet.pl/2123308,12,putin_zaprasza_tuska_do_katynia,item.html

Zwróćcie uwagę, że nikt jeszcze wtedy nie mówił o dwóch różnych datach uroczystości. Opinia publiczna, a głównie Prezydent RP miał być przekonany, że chodzi o te same uroczystości, na które on się wybierał.

Prezydent zaskoczony nagłym zaproszeniem personalnym czeka na odpowiedź Rosjan na pismo z 27 stycznia. Rosjanie jednak nie zamierzają niczego potwierdzać i udają głupich. Czekają bowiem, zgodnie z założonym scenariuszem, aż Prezydent RP zadeklaruje swoją obecność dokładnie na 10 kwietnia.

http://www.tvn24.pl/12691,1644.....omosc.html

Tą grę zauważa Szczygło, nie potrafi jednak wyraźnie zidentyfikować jej celu.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....iscie.html

Tegoż dnia zniecierpliwiony Prezydent zaprasza Ambasadora Rosji na rozmowę o uroczystościach katyńskich, która ma się odbyć w Pałacu Prezydenckim w dniu 23 lutego.

Postawieni w trudnej sytuacji Rosjanie (bo ileż czasu po rozmowie będą mogli milczeć?) naciskają na swoich agentów do pilnego wyduszenia z Prezydenta RP daty jego lotu do Katynia. Klamka musi zapaść zanim przyznają się, że już dawno jest ustalone spotkanie Putin-Tusk na 7 kwietnia.

Prawdopodobnie dlatego, akurat 23 lutego Andrzej Kremer kieruje do Kancelarii Prezydenta pismo gdzie pada pierwszy raz data 10 kwietnia i kategoryczne wymuszenie (ze względów organizacyjnych) potwierdzenia tej daty wylotu.

Pismo to sygnowane osobiście przez Kremera musiało być inspirowane przez Tomasza Arabskiego z Kancelarii Premiera Donalda Tuska (co możemy poznać po liście „do wiadomości”) gdyż to Kancelaria Tuska bezpośrednio wtedy rozmawiała z Kancelarią Putina. Ta inspiracja byłaby niemożliwa bez zgody Radosława Sikorskiego przełożonego Andrzeja Kremera. Możemy sobie wyobrazić, że było to mniej więcej tak: „Słuchaj Andrzej – mówi Sikorski – zgłosi się do ciebie Tomek Arabski w sprawie pisma do Prezydenta, niech się kurde w końcu określą, że polecą dziesiątego. Wierz mi, ważne”.

Zastanawiając się tutaj nad osobą agenta wpływu musimy zdawać sobie sprawę, że;

1. Była to osoba kluczowa w kontaktach zarówno z Rosjanami jak i z innymi resortami, 2. Musiała być to osoba znakomicie zorientowana w przebiegu korespondencji na temat Katynia z Kancelarią Prezydenta RP, 3. musiała być to osoba posiadająca wiedzę na temat celu akcji, inaczej zamiast wywierać presję na zawarcie przez Prezydenta oficjalnego stanowiska (w piśmie) próbowałaby rozegrać sprawę medialnie, 4. Musiała być to osoba, która nie wsiadła do samolotu 10 kwietnia (pkt 3 implikuje pkt 4).

Ze wszystkich osób informowanych oficjalnie o korespondencji MSZ-u z Kancelarią Prezydenta żyje tylko Tomasz Arabski. Co znamienne, w Smoleńsku zginął także Andrzej Kremer – co pozwoliło go wykluczyć z listy.

Tomasz Arabski jest zresztą szczególną postacią, najbliższym zaufanym Premiera Tuska, posiadającym bezpośredni dostęp do najwyższych współpracowników Tuska w Platformie Obywatelskiej (bez względu na ich zajmowane stanowisko), osobą ustalającą i kontrolującą wszelkie rozmowy Premiera, strażnikiem tajemnic Premiera i osobą upoważnioną do udzielania się w mediach. Gdy jednak nacisk i nadzór Arabskiego okazuje się za słaby gdyż na początku marca wciąż nie ma oficjalnej deklaracji Lecha Kaczyńskiego (wyobrażam sobie tę irytację Moskali, którzy naprawdę nie mogą już dłużej czekać) nagle wkracza z ratunkiem kolejna postać. Dnia 2 marca Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski nagle przesyła pismo bezpośrednio na ręce Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które ma wywołać pożądaną reakcję.

Trudno bowiem odpowiedzieć na tak sformułowaną prośbę bez podania terminu wylotu prezydenckiego samolotu.

Jednak, gdy okazuje się, że Andrzej Przewoźnik niezależnie potwierdza, iż uroczystości w Katyniu które on organizuje odbędą się 10 kwietnia ( http://kresy24.pl/showNews/news_id/10259/ ) i gdy na tej podstawie MON wydaje dyspozycje o udostępnieniu samolotu Prezydentowi w dniu 10 kwietnia – Tomasz Arabski, wiedząc, że Lech Kaczyński został właśnie postawiony pod ścianą, decyduje się na medialne ujawnienie terminu spotkania Putin-Tusk:


„Premier Donald Tusk będzie w Katyniu 7 kwietnia na zaproszenie szefa rosyjskiego rządu Władimira Putina – poinformował szef kancelarii premiera Tomasz Arabski. Arabski zapowiedział, że 7 kwietnia dojdzie do spotkania bilateralnego Tuska i Putina i dyskusji na temat spraw bieżących

http://dziennik.pl/polityka/ar.....tynia.html

Prezydent orientuje się wtedy, że Putin z Tuskiem już ustalili, że nie będą na tej samej imprezie i wysyła Bronisławowi Komorowskiemu pierwsze pismo potwierdzające swój udział właśnie 10 kwietnia.

Nie było rady, kto jak kto ale Marszałek Sejmu nie mógł wiecznie czekać na odpowiedź. Zwróćcie uwagę, że pismo jest wprawdzie datowane na 5 marca, ale nie wiemy kiedy tak naprawdę było wysłane. 5 marca to był piątek, mogło być wysłane w poniedziałek (8 marca) albo wtorek (9 marca). Jest jednak faktem, że jeszcze 11 marca (no może 10-tego ze względu na poślizg dziennikarski) Rosjanie informacji o tym piśmie nie mieli. Udawali więc dalej głupich i pomimo, że kilka dni wcześniej Stasiak potwierdził 10 kwietnia w mediach to czekali na oficjalne potwierdzenie. Sprawa była widać zbyt poważna by ufać deklaracjom medialnym:

http://www.tvn24.pl/0,1647227,.....omosc.html

To też nastręcza naturalne podejrzenia, że nie chodziło tylko o efekt propagandowy. Gdyby celem operacji „7 kwietnia contra 10 kwietnia” był tylko PR to cała rozgrywka odbyłaby się głównie w mediach i za pomocą komunikatów medialnych. Tu jednak kluczowe były ustalenia oficjalne – te pod pieczątką.

Mamy więc następującą sytuację: przez ponad miesiąc od 27 stycznia 2010 działając wspólnie i w porozumieniu Tomasz Arabski i Bronisław Komorowski (przy zgodzie Sikorskiego na wykorzystanie Kremera) doprowadzają do wystawienia Prezydenta i jego obozu politycznego (niewygodnego zarówno dla Tuska jak i Putina) na osobny przelot, osobnego dnia i w warunkach niemal zerowego zabezpieczenia agencyjnego, dyplomatycznego i technicznego.
15:33, waha123
Link Dodaj komentarz »
Stawka wieksza niż Życie-odcinek2.......

 .........Czy tylko jednak te dwie osoby były tak mocno zaangażowane. Czy możliwe by Premier Tusk podobnie jak Prezydent (choć różnica jest bolesna musicie przyznać) był przez Rosjan i ich dwóch poputczików także wykolegowany? Taka interpretacja byłaby możliwa – z korzyścią dla wizerunku Donalda Tuska – gdyby nie jeden znamienny fakt: TUSK KŁAMAŁ mówiąc o telefonie od Premiera Putina w dniu 3 lutego z zaproszeniem na uroczystości Katyńskie i KŁAMAŁ twierdząc, że propozycja udziału w osobnej uroczystości 7 kwietnia nastąpiła ze strony Putina jeszcze później.

Już bowiem 5grudnia 2009 r. Dimitrij Polianski Radca Ambasady Rosyjskiej ogłosił: Na kwiecień planowane jest spotkanie Władimira Putina i Donalda Tuska . Polianski przekazał już wtedy, że szefowie rządów dwóch krajów mają uczestniczyć w posiedzeniu Rady Biznesu Rosji i Polski, i że oprócz forum gospodarczego w Kaliningradzie w kwietniu przyszłego roku Rosję i Polskę czeka inne ważne wydarzenie – wspólne uroczystości upamiętniające rocznicę tragedii w Katyniu.

Dowód:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....adzie.html

A jeśli tak brzmiał komunikat, to znaczy, że już na początku grudnia rozmowy pomiędzy Putinowcami a Tuskoidami na temat wspólnej wizyty w Katyniu w kwietniu 2010 r. były bardzo zaawansowane i trudno przypuszczać by już wtedy nie ustalono dokładnego harmonogramu. Być może ustalano już wtedy nie tylko harmonogram wizyty ale i kombinacji operacyjnej „Prezydent w Smoleńsku”. Na nieszczęście Tuska, widać zapomniał on o tej nieprzemyślanej wrzutce przyjaciół Rosjan z grudnia 2009.

Zresztą, kwestie wciąż toczących się rozmów Putin-Tusk jeszcze w roku 2009 potwierdzał także sam Andrzej Przewoźnik:

„Polski MSZ od dłuższego czasy prowadził z Rosjanami żmudne ustalenia na temat uroczystości. Teraz resort jest zaskoczony, bo prezydent na obchodach zorganizowanych na szczeblu premierów to prawdziwy koszmar dla protokołu dyplomatycznego”

http://www.polityka.pl/kraj/ro.....tyniu.read

MSZ to Radosław Sikorski, czy on także brał udział w spisku? Zastanawiałem się nad tym długo i analizowałem jego zachowanie. Jednak doszedłem do wniosku, że mimo wszystko tez był tylko narzędziem. Po pierwsze, gdyby coś wiedział to nigdy by nie krzyknął „Lech Kaczyński – były Prezydent”. Ugryzłby się 20 razy w język zanim by się tak podłożył. Druga sprawa to Tusk nigdy by nie wystawił dwóch spiskowców do prawyborów. Nie mógłby sobie pozwolić na wywołanie konfliktu i niezdrowych ambicji w tak wąskim kręgu zaufania. Musiał wystawić jednego spiskowca i jednego frajera by udać demokrację, a potem ten spiskowiec z frajerem musiał wygrać. I tak się też stało.

A czy nic nie rozgrzesza Komorowskiego? Wręcz przeciwnie, całe zachowanie jego w dniu tragedii i później wskazywały, że jest to osoba cyniczna, zdecydowana i bardzo dobrze (nawet zbyt dobrze) poinformowana. Zresztą bliskie kontakty z WSI-GRU do czegoś zobowiązują. Dzisiaj nawet przestałem patrzeć z lekceważeniem na informacje wiszącego jeszcze przed katastrofą w Smoleńsku orędzia Komorowskiego.

http://www.itv24.com.pl/film/891/oredzie_w_tvp_info_przed_katastrofa_tu-154/

To taka typowa wpadka Pana Marszałka.

Co do Arabskiego, część argumentów na jego temat już przytoczyłem. Ale warto zauważyć, że była to osoba, która bardzo konsekwentnie i umiejętnie wprowadzała w błąd media i obniżała rangę wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu.

http://www.youtube.com/watch?v=DvC2Nbao3tQ

Arabski był też bezpośrednim przełożonym Grzegorza Michniewicza, Dyrektora Generalnego Kancelarii Premiera Donalda Tuska i jego Szefa Kancelarii Tajnej, który zmarł nagle, tajemniczo (podobno popełniając samobójstwo) a poza tym:

„Z ustaleń „Wprost” wynika, że tego wieczoru Michniewicz napisał także kilka SMS-ów do swojego przełożonego, szefa kancelarii Tomasza Arabskiego. Nie wiadomo jednak, czego dotyczyły ani o której godzinie zostały wysłane. Minister nie odpowiedział na nasze pytania w tej sprawie”.

Na to, że Grzegorz Michniewicz, żaden mięczak i jednak niezwykle zaufana osoba Donalda Tuska i Tomasza Arabskiego musiał odkryć coś wyjątkowo przerażającego zwracał uwagę nie tylko WPROST ale i jeden z Blogerów Salonu24:

http://krzystofjaw.salon24.pl/151606,smierc-grzegorza-michniewicza-dlaczego

Co to było? Czy odkrył jakiś szyfrogram od Putina do Tuska, którego nie przechwycił Arabski? Możemy dzisiaj tylko spekulować.

Faktem jest jednak, że Paweł Gutowski wieloletni przyjaciel Michniewicza, który kontaktował się z nim przed sama śmiercią, tak zrelacjonował ostatnią ich rozmowę telefoniczną:

– Był już w fatalnym stanie. Prawie szlochał. W rozmowie z nim użyłem nawet określenia „wisielczy nastrój”, co, niestety, okazało się prorocze.

15:31, waha123
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 czerwca 2010
Wybory na terenach powodziowych-ich organizacja

Na terenach, gdzie stoi jeszcze woda, wybory możnaby przeprowadzić na pływających tratwach, dla niepoznaki nazywając je Arkami Noego. Korzyści z tego będą podwójne. Kapłani nie będą musieli gorąco namawiać do udziału w tej ceremoni ani straszyć grzechem śmiertelnym w przypadku braku chęci udziału. Natomiast najsłodsi przywódcy nie będą musieli brać na siebie odpowiedzialności na niską frekwencję, bo takie barki będą podpływały pod każdy zatopiony dom a komisja bezpośrednio pytać  będzie, czy gospodarze oddadzą swoje głosy wrzucając je do wody...znaczy do urny. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że wkur(niezr)ieni powodzianie( znaczy wyborcy) mogą taką pływającą barkę PO prostu zatPOić. Istnieje również możliwość budowania szałasów, najlepiej w lasach, gdzie jest w miarę sucho. Nasi najukochańsi przywódcy mogliby tam założyć obozy przejściowe dla tych powodzian, którzy utracili swoje domy. Przechodziliby tam coś w rodzaju kwarantanny przed pójściem do urn, ze wskazaniem na jakie wartości moralne kandydata należy zwrócić uwagę przy owcowaniu...znaczy głosowaniu. Ta część bydła hodowlanego, która z nieufnością patrzyłaby na te wszystkie zabiegi zostałaby zaproszona do leśnego kina pod gołym niebem, gdzie non-stop leciałyby stare polskie kroniki filmowe ze słynnym 3XTAK! Miałoby to ogromne znaczenie edukacyjne i umoralniające. Jest tylko JEDEN BARDZO POWAŻNY PROBLEM. W tych trudnych warunkach, gdzie nie dociera z braku prądu telewizornia, bydło hodowlane pozostawione bez opieki duchowej, ze względu na ciężkie warunki sanitarne i panujący wszędzie brud i bałagan mogłoby pomylić urnę z zapachem uryny i masowo oddawać do niej (niezr). I to tylko w tym wypadku "duża frekwencja" jest niemile widziana przez naszych najmilszych przywódców.

11:14, waha123
Link Komentarze (2) »
wtorek, 08 czerwca 2010
Wolne wybory
Jak to odwołać wybory? Przecież kur(niezr)a już 21 lat demokracji jest. Ci z Jasła mogą być przewiezieni do punktów wyborczych w Nowym Sączu. Ci koło Kazimierza do Lublina. O co chodzi? Ci koło Torunia do Bydgoszczy. Takie to proste. Trochę Miłości wystarczy.
12:34, waha123
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 30