RSS
czwartek, 22 marca 2007
Chilijczyk raz jeszcze

Widzialem,"chilijczyka" jak Go nazwales waha123. Biegl poprzez pomieszczenie przebierajac szybko nogami,poczem wbiegl w meble i sciane budynku. Kilka miesiecy pozniej, widzialem jak "spacerowal" po trawie.

soook 2007/03/19 22:23:37
Napisalem krotko i lakonicznie.
Trzykrotna probe dokladniejszego opisu, mego spotkania z malym ufonauta serwer (?) potraktowal jako maszyne spamujaca.
Nie odpuszcze, zrelacjonuje spotkania szczegolowo.


Relacja internauty o pseudonimie Soook....

2007/03/21 01:14:12
Dopiero proba anonimowa(bez loginu),enta...
wtloczyla moj komentarz dotyczacy
"chilijczyka". Na tym blogu. http://totalizm.blox.pl/2007/03/114-Nauka-czy-tez-tylko-zaslona-dymna.html#ListaKomentarzy



Letnie wakacje.Korzystamy z urokow wypoczynku posrod lasow.Wiejski domek.W jednym pomieszczeniu nocleguja trzy osoby.Jedno poslanie przypada mojej osobie.W wiekszym lozku spi piecioletni chlopczyk wraz z opiekunka.
Ciocia.Okolo godziny drugiej,poslyszalem krzyk,spazm dziecka.Odwracam glowe w strone dziecka i zobaczylem odbiegajacego czlekoksztaltnego stwora.Przebiegl obok mego lozka w odleglosci ok.metra,i wbiegl w meble i sciane budynku.Lecac(?) nie dotykal nogami podlogi.Przebieral bardzo szybko tymi nogami.Bylem zaszokowany,sposobem,rodzajem tego biegu.Zdziwienie moje bylo olbrzymie,iz tak pewnie i swiadomie wszedl w sciane.Ta przeszkoda materialna nie istniala dla jego ciala.Nadmienie,ze od lat wiedzialem o istnieniu innych bytow materialnych.Duchy duchami,swiadom bylem istnieniu duchow materialnych.Minimum oswietlenia nocnego zapewnialy dwa okna oraz display kuchenki mikrofalowej.Niezbednej do rannego podgrzania pokarmu mlecznego.Chlopak ranna pora mial apetyt na mleczne danie.Kilka miesiecy pozniej,powtornie widzialem malego goscia.Wieczorem w okolicy tegoz domu przemieszczal sie posrod gestej trawy.I zostalem sam z tymi obserwacjami.Nie dawaly mi spokoju ,jego wymiary,sposob poruszania,wejscie w meble i sciane.Bylem pewien,iz ingerowal w cialo dziecka.Do czegos najscia nocne na czlowieka,byly mu potrzebne.I tak powoli,czytajac grzebiac w necie natknalem sie na opracowania p.Pajaka.A, to tak sie poruszasz i nie ma dla ciebie przeszkod materialnych maly zloczynco.Zdjecie malego ufonauty pomiedzy konnymi policjantami dopelnilo moje spotkania.Taka mial posture.Te pochylenie ciala,jest szczegolne dla tych malych istot.Dziecko i opiekunka nic nie widzialy.Poza odpowiedzia,ze dziwny sen byl tej nocy.Jaki dziwny,-trudnosci w opisie snu.Oczywiscie,nie powiedzialem o moim widzeniu malego agresora.Niechec do poznawania prawdy o intencjach,sposobach dzialania diablow wzgledem ludzi jest bardzo duza.Choc wiem,ze kazdy czlowiek na dnie swojej pamieci ukrywa fakty.Fakty osobistego odrazajaco nieprzyjemnego spotkania z obcymi.Sa,sa na dnie jazni.Nie wszystkie sa wymazywane.

_________________
09:09, waha123
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 marca 2007
Chilijczyk

Powyższe zdjęcie wykonane zostało w Chile w dniu 24 maja 2004 roku, przez niejakiego Germán Pereira A. Fotografujący chciał po prostu sfotografować "Carabineros" (tj. policję konną) patrolujących Parque Forestal w Santiago. http://www.totalizm.nazwa.pl/aliens_pl.htm

.....Pamiętam, że było to w czasie, kiedy miałem „smutny okres” w swoim życiu, nie mogłem znaleźć sobie „miejsca na Ziemi”. Wymyśliłem sobie „taką zabawę” z „Panem Bogiem”: „ Ty mi spełnisz jakieś moje życzenie a ja w zamian coś tam zrobię”. Bardzo fajna zabawa, coś jakby PAKT....Teraz z perspektywy czasu była to czysta „umowa”, tylko nie wiadomo z Kim zawarta. Bo na pewno nie z Panem Bogiem.

Tego dnia po obiedzie( pamiętam, że się objadłem) byłem ociężały i poszedłem się przespać. W pewnym momencie budzę się ale zanim otworzyłem oczy, poczułem ,że coś dziwnego dzieje się w pokoju. Chciałem się poruszyć...nie mogę! Czuję, że Ktoś lub Coś jest w moim pokoju. Przed łóżkiem miałem szafkę o wysokości jakieś 140 cm szerokości 80 cm i głębokości 30 cm. Próbuję otwierać oczy ale nie mogę, tak jakby ważyły tonę. Z całej siły próbuje otworzyć chociaż jedno oko ale jest to bardzo ciężkie, wręcz niewykonalne. Wiem, że jestem obudzony i bardzo dziwi mnie ta sytuacja, gdyż jeszcze nigdy czegoś podobnego nie miałem. Wreszcie troszeczkę udaje mi się otworzyć najpierw jedno a potem drugie oko. I co widzę.... Na szafce siedzi sobie ludek(taki sam, jak z parku w Chile) i macha w najlepsze  nogami. Przestraszyłem się, myślę sobie, to jakiś koszmarny sen, koniecznie chciałem się obudzić. Nagle zdałem sobie sprawę, że przecież nie śpię. Tym razem wystraszyłem się nie na żarty. Popatrzyłem na jego twarz. Chociaż oczy miałem otwarte „do połowy”, bo tylko tyle mogłem je otworzyć, to jednak dokładnie widziałem jego twarz. Była pomarszczona koloru szaro-brązowego, zresztą całe jego ciało takie było. Nie miał stóp, bardziej „chwytacze” coś tak jak połączenie „macek z kopytami konia. „Uśmiechał się” do mnie. Przestraszyłem się, bo ten „uśmiech” to był raczej grymas. Pomyślałem sobie wtedy-Diabeł....Miał „w sumie proporcjonalną budowę ciała, zamiast skóry, jakby „pergamin”. Wzrost oceniłem na jakieś 110-120 cm ( identyczny jak” Chilijczyk”). Oczy bardzo duże, usta wąskie, odebrałem je jako „kółko”. Nosa nie miał, tylko „wypustkę”. Gdy tak patrzyłem na niego w pewnym momencie zorientowałem się, że „mówi do mnie”, tzn: odebrałem taki „przekaz”...Chciał „negocjować ze mną, dogadać się”. Zauważyłem, że siedział na szafce „bardzo lekko” tzn: „jakby jej nie dotykając”...To właśnie było bardzo mylące i długo ta właśnie moja obserwacja nie pozwalała mi odpowiednio „sklasyfikować zdarzenia”. Bo zgodnie z prawami fizyki, powinien z niej spaść albo szafka razem z nim powinna się przewrócić. Oceniłem jego wagę na jakieś 15 kg. Siedząc w takiej pozycji „półdupkiem” nie mógł zachować równowagi. A jednak siedział na tej mojej szafce. Przez to długie lata myślałem, ze miałem do czynienia z jakaś „postacią mentalną, co do tego nigdy nie miałem wątpliwości. „.Z nikim o tym nie rozmawiałem, bo co miałem powiedzieć.?Dopiero. po przeczytaniu prac dr Jana Pająka o osobistych napędach pojąłem „Co to mogło być „.Wszystko mi się wyjaśniło, jak zobaczyłem zdjęcie mojego „Gościa”, któremu zrobiono zdjęcie w Chile( oczywiście wyszło nieostre ale jak wiecie przez to, że fotograf pobiegł z nim do ufologów, podając swoje dane, zamiast wsadzić je do internetu incognito), no ale chłopak nie miał o tym pojęcia....Wracając do mojego Gościa, gdy pomyślałem o Nim...Diabeł zaczął się „denerwować”. Wymachując rękami jakby mi „groził”, nagle w jego reku pojawił się „trójzab”, taki jak u ...Neptuna. Zorientowałem się, że zna moje myśli i nici z Jego „mistyfikacji”.. Chyba chciał być „dobrym wujkiem” ale nie wyszło...Sytuacja stała się napięta. On „się złościł” a ja zacząłem się modlić...Gdy tylko zacząłem, On zaczął się „kulić, zasłaniać, tracić moc” a ja poczułem, że mogę poruszyć swoim ciałem. Już mogłem lekko się unieść. W tym momencie mój Gość zaczął stawać się...przezroczysty..jakby „wyparowywał”. Po kilku sekundach znikł. Dopiero wtedy, cały skostniały wstałem z łóżka z pytaniem...Co to było???? Kto to był???? Po co??? co chciał ode mnie ???? Jak czytałem potem o badaniach, które przeprowadziła renomowana firma KODAK, bo tym aparatem zostało zrobione zdjęcie, że zdjęcie jest autentyczne, oczywiście wiedziałem, że to prawda. Ale ja oprócz przeżyć „natury duchowej” widziałem jeszcze to, czego nie można zobaczyć na zdjęciu....widziałem Jego Twarz....i wiem, co może potrafić. Ale chciałem to zaznaczyć, żadnej krzywdy mi nie zrobił. Przynajmniej bez udziału mojej świadomości....

 

10:28, waha123
Link Komentarze (5) »
czwartek, 15 marca 2007
BBC czyli typowa angielska flegma....????

BBC już o 16:57 informowała o zawaleniu się WTC7, które miało miejsce o 17:20
17:20=5:20
520=13x40

Ponieważ jakoś tak dziwnie sie składa, że linki po jakimś Czasie przestają "działać", skopiuję "wyjaśnienia BBC", bo są moim zdaniem rewelacyjne....

W sieci pojawiła się naprawdę gorąca dyskusja, w której stacja BBC NEWS oskarżana jest o "manipulacje" związane z zamachami z dnia 11 września 2001 roku.Wg. świadków i tego co sami możemy zobaczyć, reporterka tej stacji będąc na miejscu tragedii relacjonuje, że doszło do zawalenia budynku WTC 7. Rozmowa toczy się przez parę minut z prezenterem w studio. Pojawiają się zdania:

"The Saloman Building (WTC7) has come down / collapsed"

czyli:

"WTC 7 zawalił się"

i inne.

Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że za plecami reporterki doskonale widoczny jest budynek WTC 7, który zawalił się dopiero po 20 minutach! WTC 7 zawalił się o godzinie 17:20, tymczasem rozmowa reporterów odbyła się o godzinie 17:00 !

Pojawiają się zatem pytania: Jak to możliwe, że reporterzy stacji BBC NEWS mogli przewidzieć zawalenie się tego budynku, skoro wg. wersji oficjalnej zdarzeń, jego zawalenie było zupełnie nieprzewidywalne i niespodziewane. Czy reporterzy BBC otrzymali informacje, które potwierdzałyby zawalenie (lub wyburzenie) budynku WTC 7 zanim ten faktycznie legł w gruzach? Reporterzy nie używają słów - "budynek zamierza się zawalić" lub "budynek zawali się", ale mówią wprost: "Saloman Building czyli WTC7 zawalił się".

Po paru chwilach w transmisji pojawiają się zakłócenia i sygnał zostaje przerwany. Reporterka znika z transmisji na żywo i już nigdy więcej przez faktycznym zawaleniem się budynku WTC7 nie jest poruszany ten temat.

Dyskusja jest gorąca i wobec oskarżeń, stacja wystosowała oficjalne sprostowanie / komunikat, który dostępny jest na stronie: http://www.bbc.co.uk/blogs/theeditors/2007...conspiracy.html

Lektura tego komentarza poraża sztucznością i żałosną próba wyjaśnienia tej zagadki. W swojej ocenie nie chcę być gołosłowny i dlatego postanowiłem przetłumaczyć odpowiedź BBC NEWS. Warto też przeczytać komentarze internautów na stronie BBC.
 

BBC zostało zmuszone do określenia swojego stanowiska wobec tych oskarżeń. W wypowiedzi dowiedzieliśmy się, że:

"kasety z tej relacji w dziwny sposób zaginęły, a samo BBC nie zamierza identyfikować źródła nagrań dostępnych chociażby w serwisie YOUTUBE"

fragmenty wypowiedzi:
Richard Porter, head of news, BBC World

1. Nie jesteśmy częścią konspiracji. Nikt nie powiedział nam co mówić lub co robić 11 września. Nie uprzedzono nas wcześniej, że ten budynek zawali się. Nie otrzymywaliśmy notatek prasowych czy scenariuszy zanim zdarzenia miały miejsce."

Jeśli powyższy fragment wypowiedzi jest prawdą, to jak to możliwe, że BBC donosi o zawaleniu budynku WTC 7 zanim ma miejsce to zdarzenie? Czy to rodzaj jasnowidztwa?

2. W chaosie i bałaganie tego dnia, jestem prawie pewien, że powiedzieliśmy rzeczy, które były albo fałszywe albo niedokładne - lecz w tym czasie mieliśmy najlepsze możliwe informacje. Robiliśmy to co zawsze - dokumentowaliśmy, sprawdzaliśmy źródła naszych raportów, używaliśmy słów "najwidoczniej" lub "doniesiono nam" albo "słyszymy", sprawdzając zawsze dwukrotnie czy przekazywane informacje są prawdą.

Jak zatem chaos i bałagan wyjaśniają, fakt, że BBC donosi o upadku budynku, skoro ten zawalił się niespodziewanie, zgodnie z teorią, jakoby "budynek został uderzony odłamkami". Z jednej strony rzecznik wiadomości BBC mówi, że nie mówiono im wcześniej o tym, że WTC7 zawali się, a z drugiej strony twierdzi, że każda informacja jest udokumentowana, ma pewne źródło. Jak jest zatem naprawdę? Czy BBC miało źródło mówiące im, że budynek zawali się czy też nie? Jeśli nie to jak to możliwe, że przewidzieli jego upadek? Jakie zatem było źródło tej informacji?

3. Nasza reporterka Jane Standley była w Nowym Jorku w dniu ataków i jak każdy, kto się tam znalazł, bardzo przeżyła te wydarzenia. Rozmawiałem z nią dzisiaj i nie dziwi mnie to, że nie pamięta ona minuty po minucie tego o czym mówiła na wizji. Tak jak każdy tamtego dnia, próbowała nadać sens temu co widzi, lub temu co zostało jej powiedziane.

A zatem "próbowała nadać sens temu co zostało jej powiedziane"? To w rzeczy samej nie miało sensu, skoro budynek o jakim mówiła stał tuż za jej plecami. Niestety, dla stacji informacyjnej jaką jest BBC wyjaśnienie typu "nie pamięta" nie jest żadnym usprawiedliwieniem.

4. Nie posiadamy już oryginalnych taśm z dnia 11 września (z uwagi na to, że zostały zniszczone, nie z powodu konspiracji)[...]

fragment oryginalny: "We no longer have the original tapes of our 9/11 coverage (for reasons of cock-up, not conspiracy)"

tłumaczenie cock-up: to damage or ruin; popsuć, zniszczyć; spaprać

[...]zatem skoro ktoś ma nagranie naszej produkcji chciałbym je zdobyć. Mamy kasety siostrzanej stacji NEWS 24, ale one nie pomagają nam wyjaśnić tej kwestii.

Warto zastanowić się jak to możliwe, że niemalże najważniejsza lub najważniejsza stacja informacyjna na świecie, w jakiś dziwny sposób straciła lub zniszczyła wszystkie swoje taśmy z jednego z największych lub największego wydarzenia informacyjnego w ostatnich 60 latach. Bez względu na to czy BBC straciło taśmy czy nie, wygląda na to, że z nieznanej przyczyny nie chce wyjaśnić tej kwestii - która być może jest niczym więcej jak największym oszustwem ludzkości - ponieważ wiedzą, że zamiast wyjaśnić sprawę, postawiliby tylko większą liczbę pytań wobec wydarzeń jakie odegrały się tamtego pamiętnego dnia.

5. Jeśli donieśliśmy, że budynek zawalił się, zanim do tego doszło, mogliśmy popełnić błąd - nic poza tym. Zgodnie z komentarzem na YouTube - "...tak więc gość w studio nie wiedział co się dokładnie dzieje? Woah, to naprawdę uwidacznia konspirację".

Jak widzimy BBC odmawia odpowiedzi na pytania cytując wypowiedź jakiegoś anonimowego internauty z serwisu YouTube? Zamiast wydać oficjalne oświadczenie, BBC odpowiedziało w zaledwie pięciu krótkich punktach, które tak naprawdę nic nie wnoszą do tej debaty. Podparcie się na koniec komentarzem ignoranta z YouTube pokazuje tylko charakter wysiłków, jaki stacja wkłada w próbę rozwiązania tej sprawy.

A zatem, jeśli BBC zrelacjonowałoby, że dwie wieże WTC zawaliły się, zanim faktycznie by do tego doszło, czy to też moglibyśmy nazwać "błędem"?

Na koniec cytat z serwisu PRISONPLANET

This "error" translated as $800 million plus in insurance bounty for Larry Silverstein - I'm sure Industrial Risk Insurers would be interested to know the source of your "error." In addition, two seperate sources reported that Secret Service Agent Craig Miller died as a result of the collapse of Building 7. Do you think he would have been interested in the "error" that led to your correspondent reporting the building's downfall in advance?

Czy Wy też chcielibyście wcześniej wiedzieć, że zawali się WTC7...Czy z taką informacją o błędzie, "error" nie jest warta dla jakiejkolwiek firmy reasekuracyjnej nawet 13% od 800 milionów dolarów ????


Tylko 3 budynki na świecie zawaliły się z powodu pożaru. WTC1, WTC2 i WTC7. BBC zrelacjonowało zawalenie się tego ostatniego na 20 minut przed faktycznym zdarzeniem, choć ani wydarzenia historyczne, ani żadne inne dowody nie mogły wskazywać na to, że dojdzie do zawalenia tego trzeciego budynku.


źródła:

http://www.bbc.co.uk/blogs/theeditors/2007...conspiracy.html
http://www.prisonplanet.com/articles/febru...bbcresponds.htm[/b]

Obraz na żywo...Na I filmie "obraz na żywo "urywa się-lost", widać "twarz z mieszanymi uczuciami głównego prowadzącego" a dziennikarka nie "wraca już na wizję"...na II filmie komentator informuje o "zawaleniu się budynku" w 5:16 sekundzie filmu...
http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=6936

10:03, waha123
Link Komentarze (1) »
środa, 14 marca 2007
Członek

Wczoraj medialne zamieszanie..o 19:00 w Faktach TVN...." obciął sobie członka"..pokazują trasę lotu śmigłowca, najpierw z Warszawy do Zakopanego, potem drogę powrotną z przesiadką do karetki a potem podróżą do Białegostoku...chyba razem z 1000 km. Niech pokażą szpitale, gdzie w brudzie i biedzie leżą ludzie i nie żadne pijaczyny, tylko normalni ludzie tacy jak Ty i ja. Bród, smród i ubóstwo....Medialna sprawa...obciety członek jakiegoś pijaczka..obciął sobie a koledzy mieli dobra zabawę i radość...Teraz będzie się mówiło...piliśmy z nim.....

Pijany mężczyzna z Zakopanego siekierą obciął sobie genitalia. Mężczyzna poleciał warszawskim śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, do kliniki w Białymstoku. Tam lekarze spróbują przyszyć obcięty narząd.

Jak dowiedział się reporter RMF FM szpitale w Sosnowcu, Krakowie i Suchej Beskidzkiej odmówiły przeprowadzenia takiego zabiegu. Sam przelot ratowniczej Agusty będzie kosztować około 20 tysięcy złotych, bo to jedyny śmigłowiec ratowniczy w Polsce, który może wykonywać loty w nocy.

40-latek tłumaczył lekarzom, że nie potrzebuje narządu, bo i tak nie ma partnerki. Miał ponad trzy promile alkoholu we krwi.

http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/pijany-mezczyzna-odcial-sobie-siekiera-genitalia,882061,2943

10:04, waha123
Link Komentarze (1) »
piątek, 02 marca 2007
Awaria wodociągów..

Pękła rura kanalizacyjna...woda wydostająca się z rury,niegazowana rozmyła ziemię co spowodowało zawał ....nie było on duży, bo tylko coś chyba 60 metrów głębokości.....

http://www.nautilus.org.pl/?i=943

I jeszcze...

http://www.ordena.com/digg/sinkhole.html

11:15, waha123
Link Komentarze (2) »