RSS
czwartek, 30 listopada 2006
Marzenie....

O jakby tak cofnać tę zwierzynę w rozwoju...."w koło i w koło i w rurę"...

 http://www.youtube.com/watch?v=AMOhjbXaKzQ&mode=related&search=

17:00, waha123
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 listopada 2006
Zderzenie z Rzeczywistością....

Tak sobie myślę, że idąc Człowiek musi być w każdej chwili świadomy TU-I-TERAZ...Uroda nie zwalnia od odpowiedzialności....nawet " łaskotana"...A CI CO ZWODZĄ, NIECH SIĘ MAJĄ NA BACZNOŚCI.....TEŻ W TYM MACZAJĄ PALCE...

http://livedigital.com/content/1244488/

17:17, waha123
Link Dodaj komentarz »
www.szymonmajewskishow....

Bajzel, który "mamy serwowany" powolutku SAM SIEBIE ŁAPIE ZA OGON...POWTARZAM...ZA OGON....ZA OGONY....

http://www.szymonmajewskishow.blogspot.com/

09:18, waha123
Link Komentarze (1) »
wtorek, 28 listopada 2006
COMPUTERLAND

Na blogu  http://totalizm.blox.pl/2006/11/98-Ja-podnosze-halas-decydenci-chowaja-glowy-w.html#ListaKomentarzy 11111 dał link http://www.idg.pl/artykuly/53355.html

Czytajcie TO BARDZO UWAŻNIE...WSZYSTKO BARDZO UWAŻNIE.....

09:41, waha123
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 listopada 2006
Cud za 1 zł......
ARIMA, REIKI, KALENDARZ MAJÓW


Temat: ARIMA, REIKI i INNE TECHNIKI.

Jak ma się ARIMA, REIKI i inne dziedziny do kalendarza Majów i czy istnieje jakiś wewnętrzny związek? Czy symbole ARIMY są dla ludzi pozytywne?


Wszystko, co pojawia się na scenie ezoterycznej, jest potrzebne i służy określonemu celowi, ale nie jest żadną nowością. Od 1987 r. nie tworzymy już nic nowego, lecz cofając się w przeszłość, porządkujemy to, co zaistniało na przestrzeni dziejów ludzkości.

Techniki ARIMY, REIKI czy wiedza kalendarzowa Majów są w swym pierwiastku neutralne. Reszty dokonują ludzie. Wszystko zależy od intencji i poziomu świadomości osób, które je propagują. Manipulacje zdarzają się wszędzie.

Zalecam więc wstrzymanie się od oceniania tych dziedzin w kategoriach „pozytywna” czy „negatywna”. O tym, co jest dla nas wartościowe, przekonamy się dopiero wtedy, kiedy tego doświadczymy.

Pamiętajmy też, że nie wszyscy, którzy mówią o miłości bezwarunkowej, potrafią bezinteresownie kochać.

Nie będę wypowiadać się na temat technik ARIMY. Do mnie one nie przemówiły. Cóż, jestem zodiakalnym Bykiem. Ani ich nie polecam, ani nie neguję. Opinie czytelników są zróżnicowane, tak jak zróżnicowani są ludzie. Nie bójmy się jednak szukać, poznawać, ale wszędzie zachowajmy ostrożność i określony dystans do każdej nowości. Zawsze możemy się wycofać – nie bez przyczyny mamy przecież wolną wolę.

Dwa symbole ARIMY – jak wszystkie inne symbole czy znaki logo stworzone przez ludzi – to archetypy zapisane w wymiarze czwartym. Mocy sprawczej nadają im ludzie, kiedy przywołują je do pola ziemskiego z określoną intencją, znaną, tylko ich twórcy. Na tym polu nie trudno o nadużycia. Należy więc zachować rozwagę i szczególną czujność, aby nie uwikłać się w obce nam programy, nie uzależnić się od tego, co – w gruncie rzeczy – nie wychodzi z nas, lecz przychodzi z zewnątrz.

Co będzie, jeśli zabraknie Ci naklejek? Czy będziesz umiał „zabezpieczyć się” mentalnie, czy też staniesz się bezwolnym „inwalidą duchowym”, sparaliżowanym przez strach, niemoc, obce i własne sugestie.

Każdy „obcy” symbol można jednak zneutralizować, a następnie nasycić go własną energią. Wszystko jest kwestią wiary. Myśl jest twórcza i nie zna żadnych granic.

Podobnie postąpiłam z moimi „Mandalami” i kartami „Wyroczni Majów”. Podobnie oczyszczamy też swoje osobiste kryształy...
http://www.maya.net.pl/

Właśnie niedawno zaczepiła mnie Cyganka i mówi...Oj, powróże Ci Panusiu...Oj, coś Ci powiem...a cyganka prawdę mówi...słuchaj...I W TYM MOMENCIE MAKSYMALNIE SIĘ SKUPIŁEM...CZEKAM NA WYROCZNIĘ..CZEKAM... a Ona do mnie...Ty nie pijesz wódki, Ty dobry jesteś....a jak dasz "coś", to jeszcze Ci powiem....

Ja się Jej pytam...a ile to kosztuje..a Ona....20zł. Ja mówię...nie mam tylę przy sobie...

A Ona..a ile masz...A Ja...1 zł...A Ona...O, dobrze Panusiu, może być...

..Dałem jej tę 1 zł...i uciekłem...

..A gdybym nie miał tej złotówy....

..To prawda,jak wielu potrzebuje do szczescia.....naklejek po oranżadzie...Jak wielu...szukają CUDÓW...nie widzą , że sami są Cudami.....

20:36, waha123
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 listopada 2006
Nirwana...

Nirwana...

http://energia.sl.pl/nirvana_pl.htm
http://jan-pajak.com/nirvana_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/nirvana_pl.htm
http://milicz.fateback.com/nirvana_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/nirvana_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/nirvana_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/nirvana_pl.htm

19:04, waha123
Link Dodaj komentarz »
23 do 23..

23 dowiedzieliśmy się o 23 ofiarach...Policzymy...wszystko...

http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8614377&rfbawp=1164271291.234&ticaid=12bdb

18:39, waha123
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 listopada 2006
Mam sobie kilka nicków....

Oj, co za wspaniałe uczucie...mieć kilka nicków na jednym forum..a co, nie podoba się....????

http://x-forum.pl/viewtopic.php?t=231&postdays=0&postorder=asc&start=0

18:34, waha123
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 listopada 2006
Dotknął tam, gdzie nie trzeba.....

No, wreszcie wiemy, co było przyczyną braku prądu...to był człowiek...1(jeden)..."dotknął tam, gdzie nie trzeba...w rozdzielni....

http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8607733&rfbawp=1163879824.833

21:01, waha123
Link Komentarze (1) »
piątek, 17 listopada 2006
Uzdrowienie..????

Czas przyspieszył....

http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8606862&rfbawp=1163795412.291

21:32, waha123
Link Dodaj komentarz »
Warszawa bez prądu....

 KIN 63 - Niebieska Spektralna Noc

Dziś oczyszczam pola astralne, w których zgromadziłem wiele szkodliwych odpadów. Jest to balast, który zawadza mi na drodze w niezależność. To, czego najbardziej się boję po nocach, to moje własne myślokształty, które sam kiedyś nieświadomie stworzyłem. Dziś przestaję wierzyć w zło, diabła i pecha. Jestem gotów poznać nowe prądy, aby uzdrowić kanały wyobraźni, snu i idei twórczych.

Dzisiaj w Warszawie było "bez prądu"...O 14:36...bęc....Ale my wiemy,że

  • Funkcja phi Eulera: φ(666) = 6*6*6. Liczba 666 jest 14 liczbą z taką wartością φ: {247, 259, 327, 333, 351, 399, 405, 436, 494, 518, 532, 648, 654, 666, ...} Nie istnieje liczba, dla której wartość φ wynosiłaby 666.
  • Suma liczb całkowitych od 1 do 36 włącznie równa się 666. Oznacza to, że 666 jest 36. liczbą trójkątną. 666. liczbą trójkątną jest 222111.

    http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8606412&rfbawp=1163776997.413

  • 16:34, waha123
    Link Dodaj komentarz »
    czwartek, 16 listopada 2006
    Zrozumieć.......

    Czy wiecie, że 16x13=208....

    4x4x13+52=260
    4x4x13+4x13=260
    4x13(4+1)=260
    4x13x5=260

    http://energia.sl.pl/rubik_16_pl.htm
    http://jan-pajak.com/rubik_16_pl.htm
    http://members.fortunecity.com/timevehicle/rubik_16_pl.htm
    http://milicz.fateback.com/rubik_16_pl.htm
    http://totalizm.nazwa.pl/rubik_16_pl.htm
    http://ufonauci.w.interia.pl/rubik_16_pl.htm
    http://www.anzwers.org/free/wroclaw/rubik_16_pl.htm

    Trzeba to wiedzieć, żeby to zrozumieć......

    http://www.youtube.com/watch?v=SwOCu1phcNQ&NR

    http://www.youtube.com/watch?v=ptvqqgN4gYw&mode=related&search=

    17:39, waha123
    Link Dodaj komentarz »
    wtorek, 14 listopada 2006
    Dziwny jest ten świat....
    Na x-forum.pl/ napisałem...."Nie mówię ci, że aż siedem, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy"

    .....Przedwczoraj tj. 12.11.2006 wybrałem się z żoną do sklepu, bo chciała sobie kupić buty. Będąc już na miejscu (żona powiedziała mi to dopiero po zdarzeniu) wyczuła dziwny niepokój...”jakby wracaj do domu, nie kupuj nic, tylko wracaj”. Ale to zignorowała. Zaczęła przymierzać pierwszą parę, potem drugą i jak to „z kobietami jest"..trzecią...itd..no trochę przesadzam, było ich może 5 par, gdy nagle bardzo rozbolał ją kręgosłup. Ból był bardzo duży zaraz u jego nasady. W ciągu dosłownie 5 minut zrobiła sie z niej „staruszka”, która nie może zrobić jednego kroku. Do tego doszły odruchy wymiotne, ogólne osłabienie i strach....Wziąłem ją pod rękę i powolutku, z szybkością 30 cm na sekundę( dosłownie) poszliśmy na przystanek, żeby pojechać do domu. Ponieważ żonę kręgosłup trochę pobolewa, pomyśleliśmy, że widocznie „się przeciążyła”, gdy przymierzała buty....Tak myślelismy....Tymczasem przyjechaliśmy na miejsce, wysiadamy a żona mówi...”chce mi się wymiotować, choć, połóż mnie na ławkę, bo zaraz upadnę...Wziąłem ją” pod pachy” i podprowadziłem do ławki lekko ją na nią kładąc....Kątem oka zauważyłem na sąsiedniej ławce dziewczynę bardzo dziwnie ubraną..ale byłem skupiony na żonie, która bardzo cierpiała i była blada „jak papier”....Pomyślałem...”niedobrze”.....Gdy tylko to pomyślałem, z ławki wstała ta dziewczyna i podeszła do nas....Głowę miała ściśle owiniętą chustą spod której wystawała biała „opaska”???? coś takiego jak mają siostry zakonne...Najpierw pomyślałem sobie, że to jakaś zakonnica, wyglądała na Indyjkę tak mi się przynajmniej wydawało w pierwszym momencie....Podeszła i mówi...”trzeba wezwać pogotowie”...Ja jej na to...”poczekamy chwilę, bo wydaje mi się, że to przejdzie”....Ta dalej patrzyła i mówi...”trzeba wezwać pogotowie, jak Pan musi iść, to ja tu z nią zostanę”...Powiedziane to było :na zimno”..zero emocji...Tu zacząłem znowu, „że jeszcze chwilę”....Ona cały czas patrzyła na żonę, ta była blada jak kreda...wtedy „zakonnica” przemówiła....”Jaką ma Pani śliczną twarz”...mnie się wydawało, że się przesłyszałem i pytam się jeszcze..proszę powtórzyć...a Ona...”jaką ma Pani śliczną twarz”( widziałem, że ŚWIETNIE się czuje, gdy to mówi, jakby „jadła”) Spojrzałem na żonę i widziałem ją cierpiącą a mimo to zdziwioną, która patrzyła na zakonnicę i choć sprawiało jej to trudność, próbował z nią rozmawiać, chociaż nie za bardzo mogła...Ale „zakonnica” niczym się nie przejmowała, tylko dalej...” To może być coś bardzo poważnego, trzeba wezwać pogotowie”....I tu zacząłem jej się przyglądać....Co zauważyłem?....  
    -chustka była idealnie nowa i „bardzo czysta” w kolorze mlecznym. Dziwnie była zawiązana, bo na bokach ściśnięta a „pod szyją” luźna bez żadnego wiązania
    -płaszcz był w bardzo dobrym gatunku, czarny, idealnie nowy
    -półbuty czarne, nowe
    -spodnie, czarne, noweZacząłem z nią rozmawiać, miała na oko 22-26 lat, idealnie gładka twarz bez żadnej zmarszczki....Była „zimno uprzejma”, ktoś opisał by ją jako „sympatyczną”...próbującą „pomóc”.....W pewnym momencie spojrzeliśmy sobie w oczy...nie wiem, co Ona zobaczyła w moich ale ja w Jej ujrzałem PUSTKĘ...Miała czarne puste oczy....W tym momencie pomyślałem sobie...Kim Ty jesteś???? Ona to jakby odgadła...MOMENTALNIE opuściła oczy, coś powiedziała w rodzaju..”no tylko chciałam pomóc”..odeszła, usiadła na ławce i jak gdyby nigdy nic „zaczęła patrzeć przed siebie jak sroka w gnat”....Nic ją absolutnie nie interesowało...Kiedy żona stwierdzia, że już może iść a ja pomagałem jej się podnieś, „zakonnica” dalej siedziała nie zwracając na nas najmniejszej uwagi...Wiedziała, że ją obserwuje....W tym momencie połapałem się, co to wszystko może być...Cała sutuacja trwała może minutę...Wziąłem żonę pod rękę i jak para staruszków, nóżka za nóżką poszliśmy do domu...Chciałem się odwrócić, ale sobie pomyślałem....nie bo żona ledwo stoi, mogę się z nią razem przewrócić.......Już w domu, gdy żona leżała, dalej mając ból w plecach i zimno w nogach i rękach powiedziała mi....Wiesz, ja bardzo się męczyłam ,gdy Ona ze mną rozmawiała, skąd Ona się wzięła...wszystko było takie dziwne, dlaczego chciała, żebyś POSZEDŁ zadzwonić...skąd wiedziała, że ani Ty ani ja nie mieliśmy ze sobą swoich komórek...????
    Już w domu na spokojnie policzyłem sobie...m.in. zdarzenie miało miejsce o 15:40, czyli 1540. A 1540/20=77. Od "hali w Chorzowie" minęło wczoraj 288 dni...A ile ma rok? 365-288=77 Ja sobie wtedy pomyślałem...MATKA BOSKA FATIMSKA......Taka sama, jak ta z widokówek...”.z matczyną pustą twarzą”.....WOLNA WOLA MATKO, ANIELICO....
    ....Ktoś będzie prosił o przebaczenie 77 razy...????
    _________________
    13:19, waha123
    Link Komentarze (2) »
     
    1 , 2